Już wszystko wiadomo. Literacki konkurs portalu Szczebrzeszyn.info oraz zamojskiego zespołu Ofensywa Brunetów został rozstrzygnięty. Dziękujemy wszystkim uczestnikom.
Jury obradowało długo i… szczęśliwie. Bo werdykt był wyjątkowo jednomyślny. Uznaliśmy, że na nagrody zasługują dwa wiersze promujące Roztocze. Napisali je: pan Michał Kimak z Zamościa oraz pan Marek Wypych z Warszawy (ale także – jak udało się nam ustalić – pochodzi z Zamościa). Ich utwory są pełne fantazji, polotu oraz miłości do naszego regionu.
Obaj panowie dostaną w nagrodę debiutanckie płyty zespołu Ofensywa Brunetów. Bez wątpienia o ich poetyckich dokonaniach jeszcze wielokrotnie usłyszymy…
Niżej publikujemy wiersze laureatów.
Michał Kimak
(***)
Chciałem dziś złożyć doniesienie,
że między Tanwią a wieczorem ,
w kwietniu lub w Biszczy nie pamiętam
duszę mi ukradł buk z jaworem.
Było dokładnie wpół do siódmej
(browar w Zwierzyńcu informował),
kiedy mi chrząszcz z pobliskiej gminy
język połamać chciał na słowach.
I całe życie wciąż zabraniał,
Nielisz! choć lessy jak ciasteczka
poprzekładane korzeniami ,
i z tą Sąsiadką przy Zaroślach
chciało się troszkę pobyć sami.
I straszy mnie Czartowym Polem,
Żółkiew wylewa się spod pióra,
a ja głupiutki chciałem tylko
w chruśniak pod Janów strzelić nura.
I Bug mi świadkiem, że raz chciałem
ze Szczepkiem oraz Tońkiem z Chomca,
aż do Krechowa prędko wrócić
lecz Klio dała mi kuksańca.
W związku z powyższym więc mam prośbę,
jak życia mi opadnie listek
to mi załatwcie proszę kwadrat
na Peowiaków po nieparzystej.
Marek Wypych
(***)
Na przyrody pięknym łonie
Sfotografuj dzikie konie.
Pomocz nogi w zimnych Szumach –
Wszak to roztoczańska duma!
W Krasnobrodzie pobrodź w wodzie,
Bo Krasnobród zawsze w modzie.
Przejdź się potem nad Sopotem.
Lub Zwierzyńca pij pod płotem.

EPILOG
Uwazaj na Zwierzynca pod plotem
Mozesz dostac kare galopem
Do Sopotu daleka droga à kara byla droga
Spojrz na Roztocze
Urocze chwile tu spedziles
W szumie strumieni droga zyciowa sie mieni
À gdy turysta utrudzony zbladzi w te strony
Rychlo iz jest w domu poczuje
Z chrzaszczem w szumu strumienia wytchnienie odczuje
Tutaj gdzie kruszyne chleba z ziemi podnosza
Przez uszanowanie dla darow nieba…..