Śledztwo w sprawie młyna umorzone

Zamojska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez właścicieli młyna zbożowego, przy ul. Klukowskiego w Szczebrzeszynie.
Przypomnijmy. Pod koniec 2009 roku nasza redakcja jako pierwsza została poinformowana przez miejscowych rolników, że młyn zbożowy zalega im z płatnościami za dostarczone zboże i nie mogą ich odzyskać. Nie mogli się także skontaktować z właścicielami. Co się stało ?

Rolnicy, gdy dostarczyli zboże po żniwach nie brali pieniędzy do ręki, ale godzili się na przekazanie wypłat na konta. Mieli dzięki temu otrzymać o parę złotych więcej na każdym metrze zboża niż gdyby odebrali gotówkę przy dostawie ziarna. Wielu rolników się na to zgodziło. Pieniądze jednak na konta nie wpływały.

Wybuchła afera. Rolnicy zaczęli codziennie gromadzić się pod młynem z nadzieją na odzyskanie swoich należności, ale bezskutecznie. Nikt nie wiedział co się stało i dlaczego młyn jest zamknięty. Ruch tam zamarł i nie było widać pracowników. Sytuacja była niepewna a rolnicy zdezorientowani.

Wszystko stało się jasne 31 maja 2010 roku. Wtedy zamojski sąd ogłosił upadłość Młyna Zbożowego GGD w Szczebrzeszynie. Spółka była niewypłacalna. Wniosek o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej złożyło trzech wspólników spółki po tym, jak bank wypowiedział im kredyt na kwotę 1,5 mln zł, zaciągnięty jeszcze w 2004 roku. Lista wierzycieli liczyła 283 pozycje.

W międzyczasie zamojski oddział Centrali Nasiennej Małopolskiej Hodowli Roślin (młyn był jej winien 196 tys. zł) oraz poszkodowani rolnicy zgłosili się do prokuratury, która wszczęła śledztwo w sprawie doprowadzenia ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości po uprzednim wprowadzeniu ich w błąd, co do zamiaru zapłaty za pszenicę.

Prokuratura ustaliła, że od lutego do grudnia 2009 roku młyn zalegał z wypłatą prawie 2 mln złotych 276 podmiotom, czyli firmom i gospodarzom indywidualnym.

Wcześniej młyn przy Klukowskiego miał bardzo dobrą renomę wśród rolników. Wszyscy chwalili właścicieli za gospodarność. – Od wielu lat dostarczałem tam zboże i zawsze na czas były pieniądze. Teraz nie wiem co się tam stało. Może to przez ten światowy kryzys ? – zastanawiał się wówczas jeden z miejscowych rolników, którego spotkaliśmy przy młynie.

Od kilku miesięcy młyn ma nowego właściciela. Wydzierżawił go od syndyka Marek Kołcon, który ma m.in. piekarnię w Tworyczowie (gm. Sułów). Na bieżąco reguluje swoje należności, a za długi poprzedników nie odpowiada.

„Szczebrzesztyn.Info”

CZYTAJ TAKŻE
REKLAMA