Pod koniec lipca do Szczebrzeszyna na urlop przyjedzie wraz z małżonką dr hab. Jacek Mazurkiewicz i podobnie jak w ubiegłym roku będzie zbierał informacje do książki o Jankielu Grojserze oraz bezpłatnie udzielał porad prawnych.
– Od kilkunastu lat wspomagam grupę badaczy gromadzących wspomnienia i materiały dotyczące Jankiela Grojsera, Żyda ze Szczebrzeszyna. Pracowitego jak koń, honorowego jak szlachcic, biednego jak mysz kościelna, żołnierza wojny obronnej 1939, zesłańca syberyjskiego, żołnierza u Andersa, rannego i odznaczonego za udział w bitwie pod Monte Cassino, pochowanego na szczebrzeskim cmentarzu – mówi dr hab. Jacek Mazurkiewicz, pracownik naukowy Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. – Wdzięczny będę za wszelkie relacje, także zasłyszane, również dotyczące spraw błahych czy śmiesznych. Kontaktować się ze mną można pod adresem: jjmaz@prawo.uni.wroc.pl albo bezpośrednio w Szczebrzeszynie, gdzie zatrzymam się w sierpniu w pensjonacie „Sen na Roztoczu” przy ul. Zielonej 9.
Dr Jacek Mazurkiewicz jest pracownikiem naukowym Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, laureatem nagrody watykańskiej Fundacji Jana Pawła II w roku 1987, informacje o jego publikacjach naukowych są dostępne pod adresem: https://prawo.uni.wroc.pl/pracownicy/346


Zapewne bedzie prawnie udowadnial przewage uboju rytualnego i obrzezania nad obmyciem glowy u chrzescijan
wierzący w Boga takim językiem się brzydzi…
Ktoś mi mówił, że Mazurkiewicz z Tatarów, że na jego ojca Mirza wołali, w Białosteckiem się ponoć urodził, choć matkę miał z naszych, z Parczewa rodem. Od kobiecego doktora, słynnego taliba ze Szczebrzeszyna świętej pamięci, to słyszałem. Ale nie pytałem Mazurkiewicza, jak do niego za poradą przyszłem, tak pewności nie mnam. Tak też Jojna w inną strunę trzeba koniecznie uderzyć! Żydowstwo akurat tu zły adres. Ale ja myślę Jojna, że potrafisz, jadu Ci nie zabraknie, napisz cóś jeszcze, bądź człowiekiem 🙂 Tyś nie nalotek, tyś nasz!!!
Bardzo dobrze, że jest ktoś kto się interesuje życiem Jankiela Grojsera, starsi mieszkańcy pamiętają tego człowieka, młodsi może słyszeli jakieś historie.
Mnie osobiście bardzo poruszyła książka Bibela o Szczebrzeszynie i świecie, który został zniszczony przez Niemców, człowiek inaczej patrzy na domy, które zna od dzieciństwa, dowiedziałem się coo oznaczało słowo „Tałandy” gdzie chodziłem na sanki i narty, no i bardzo ciekawy jest rozdział o człowieku, który brał udział w budowie cukrowni i z materiałów, które zwiną Zamojskiemy zbudował dom – to chyba ten kompleks budynków w którym było kino, tam też podobno była mała kaplica…tylko w którym miejscu…??
Drodzy Szczebrzeszacy nie bójcie się tak gdy ktoś interesuje się historią Szczebrzeszyna, warto spotkać się z panem Jackiem i podzielić wiadomościami i historiami.
Wy i Wasze dzieci możecie się czegoś dowiedzieć i nauczyć.