
W poniedziałek, 1 września, przypada 86. rocznica napaści Niemiec na Polskę – wydarzenia, które zapoczątkowało największy konflikt zbrojny XX wieku. O świcie tego dnia niemieckie bombowce zaatakowały Wieluń, a chwilę później pancernik Schleswig-Holstein ostrzelał Westerplatte, rozpoczynając pierwszą bitwę II wojny światowej.
Szczebrzeszyn pod bombami
Choć pierwsze bomby spadły na zachodzie kraju, wojna szybko dotarła również na Zamojszczyznę. Już 6 września 1939 roku niemieckie lotnictwo zbombardowało fabrykę kalafonii i terpentyny w Brodach Małych, niedaleko Szczebrzeszyna. Wydarzenia te zostały szczegółowo opisane przez dr. Zygmunta Klukowskiego, kronikarza regionu.
-W środę miały miejsce częste naloty bombowców niemieckich. Wciąż wszyscy uciekali do rowów. Tego dnia rzucono pierwszą bombę na fabrykę Alwa w Brodach Małych pod Szczebrzeszynem – zanotował Klukowski.
Naloty i ofiary
Kolejne ataki miały miejsce 8 i 9 września. Tego ostatniego dnia Szczebrzeszyn został zbombardowany ponad dwudziestoma bombami. Celem były m.in. . dom Żydów Warmanów na Zatyłach (dzisiejsza ul. Targowa), most na rzece Wieprz, gimnazjum, apteka oraz szpital. W wyniku nalotów zginęło kilkunastu mieszkańców miasta. Klukowski wspominał, że „w czasie nalotów wszyscy w szpitalu siedzieli w piwnicy”.
Okupacja i zmiany władzy
13 września 1939 roku do Szczebrzeszyna wkroczyły wojska niemieckie, rozpoczynając okupację. Czternaście dni później miasto zajęły oddziały sowieckie, przekazując władzę lokalnym polskim i żydowskim komunistom. Po jedenastu dniach Niemcy ponownie przejęli kontrolę nad miastem, pozostając w nim aż do zakończenia wojny.
Pamięć i refleksja
Rocznica wybuchu II wojny światowej to czas zadumy nad tragicznymi losami mieszkańców Szczebrzeszyna i całej Polski. To także okazja, by przypomnieć o lokalnych historiach, które składają się na wspólną pamięć narodową. Dzięki świadectwom takich osób jak dr Klukowski, możemy dziś lepiej zrozumieć dramat tamtych dni i oddać hołd ofiarom wojny.
