Przy „Klemensie” stanął wiatrak. To kolejna atrakcja restauracji

18 grudnia 2014
Fot. Restauracja Klemens

Fot. Restauracja Klemens

W tym roku, przy Restauracji Klemens w Klemensowie został zrekonstruowany oryginalny młyn wiatrowy (wiatrakowy) „koźlak” , który wzbudził już nie małą sensację w okolicy.

Fot. Restauracja Klemens

Fot. Restauracja Klemens

Wcześniej przy restauracji powstało Muzeum Skarbów Morza i Ziemi, a ostatnio w „Klemensie” są tłoczone oleje na zimno : rzepakowy, konopny i rydzowy, które – jak zapewniają właściciele – nadają się idealnie do sałat jak również do krótkiego smażenia. Restauracja, która się mieści w prawie 120 letnim budynku należącym niegdyś do dyrektora pobliskiej Cukrowni Klemensów jest oczkiem w głowie Mirosława Nogalskiego i jego małżonki Jolanty, którzy wspólnie prowadzą restaurację i hotel „Klemens”.

Tomasz Gaudnik (TG) : – Jak to się stało, że zainteresował się pan zrujnowanym budynkiem, należącym do dawnej cukrowni ?

Mirosław Nogalski (MN) : – Przez kilka lat jeździłem koło tego niszczejącego budynku na którym widniała tablica do sprzedania. Widząc brak zainteresowania tym zabytkowym budynkiem postanowiliśmy go kupić.

TG : – Budynek był podobno w nieciekawym stanie, a doprowadzenie go do używalności wymagało chyba sporo pracy i nakładów finansowych.

MN : – Prace renowacyjne trwały 5 lat .W remoncie nie wsparła nas finansowo i doradczo żadna instytucja samorządowa, państwowa czy unijna.

TG : Warto było remontować i tworzyć restaurację właśnie w tym miejscu ?

MN : – Warto było, ponieważ turyści z różnych zakątków polski i świata są zachwyceni tym budynkiem, obsługą oraz dobrą kuchnią. Mamy gości, którzy do nas wracają i polecają innym.

TG : – Co oferujecie turystom oprócz smacznej kuchni ?

MN : – Oferujemy tradycyjną lubelską kuchnię w której stosujemy nasz olej, warzywa z naszego pola. Mamy plac zabaw dla dzieci i duży ogród. Można oglądać także w pełni wyposażoną kuźnię z pięknym zabytkowym miechem. Na posesji znajduje się też ostatni wiatrak Roztocza, których było zaledwie 300 sztuk.

TG : – No właśnie. Niedawno przeniósł pan i zrekonstruował obok restauracji stary drewniany młyn wiatrowy. Czy on działa ?

MN : – Wiatrak jest w pełni odrestaurowany obracają się śmigła oraz cały budynek obraca się wokół własnej osi. Można w nim mleć mąkę.

TG : – Skąd jest ten wiatrak ?

MN : – Wiatrak pochodzi ze wsi Gródki.

TG : – Przy „Klemensie” zauważyłem Muzeum Skarbów Morza i Ziemi. Cóż to za muzeum ?

MN : – Największą moją pasją są minerały i skamieniałości dlatego posiadam duże zbiory, mam ich ok.1000 eksponatów.

TG : – Ostatnio oferujecie w restauracji różne oleje, które są tłoczone na zimno. Skąd taki pomysł ?

MN : – Rozpoczęliśmy tłoczenie olejów, ponieważ posiadamy zabytkowe maszyny do tłoczenia oleju na zimno z różnych ziaren oleistych. W atrakcyjnych cenach sprzedajemy je w naszej restauracji.

TG : – Jakie ma pan pomysły, żeby przyciągnąć turystów ?

MN : – Najnowszą atrakcją będzie bicie monet pamiątkowych z wizerunkiem wiatraka i restauracji oraz nazwy Szczebrzeszyn.

TG : – Czy można zwiedzać muzeum, młyn, kuźnię itd. ?

MN : – Mogą do nas przyjeżdżać wycieczki, jeśli są zapowiedziane ja oprowadzam w cenie biletu.

TG : – Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Tomasz Gaudnik.

Oleje tłoczone na zimno : rzepakowy 500 ml - 9 zł, konopny 250 ml - 20 zł, rydzowy 250 ml - 12,50 zł . Fot. Restauracja Klemens

Oleje tłoczone na zimno : rzepakowy 500 ml – 9 zł, konopny 250 ml – 20 zł, rydzowy 250 ml – 12,50 zł . Fot. Restauracja Klemens

klemens_2014_04

Wnętrze restauracji. Fot. Restauracja Klemens

Skomentujesz?

19 Responses to Przy „Klemensie” stanął wiatrak. To kolejna atrakcja restauracji

  • Taa……

  • „Prace renowacyjne trwały 5 lat .W remoncie nie wsparła nas finansowo i doradczo żadna instytucja samorządowa, państwowa czy unijna.”
    O tak, oczywiście musiał się tym pochwalić.. Ktoś mu kazał to robić?

  • Reasumując – nie polecam lokalu. Miałem skromną uroczystość na kilka osób – reszta sali pusta – to musieliśmy siedzieć w kurtkach, bo była taka lodownia. Innych aspektów nie chce poruszać, ale sugeruje się zastanowić przy wyborze. Poza tym chyba już wszyscy znają sławne plakaty na cmentarzu przed 1 listopada.

  • Ktoś w ogóle chodzi do tej „restauracji”?

  • najpiękniejszą ozdobą wiatraka jest ten baner z daniem dnia za 13 zł.

  • wiatrak ,zabytkowy budynek czy muzeum skarbów to jest nic z tą świecącą palmą na placu przed knajpą która pasuje jak kwiatek do kożucha

  • „Artykuł sponsorowany”

  • jakby przy innych restauracjach cos ciekawego sie dzialo to ,na pewno, info tez by o tym pisalo

  • U konkurencji z naprzeciwka też stoi czasami kilka wiatraków , Pan Jasio , Pan Rysio i też się obracają , skrzydłami machają a nawet się kiwają i nikt o nich nie pisze.t

  • cisza

  • extra pomysł,widać że oprócz pracy mają pasję.Mało jest takich miejsc gdzie można zabrać gości czy rodzinę jak odwiedzi.Guciów,Zwierzyniec,Zamość a teraz Szczebrzeszyn.Gratuluję pomysłu i samozaparcia!

  • tłoku nie widać

  • ferie się zaczęły chyba, szkoda że taka duża jestem, buu

  • Bardzo solidna restauracja. Wiele razy wracając ze stadniny wstępowałem na obiad, na kawę, która swoją drogą jest bardzo dobra jak na standardy mieszkańców tak małego miasteczka. Fenomenalnie ciekawy pomysł, piękne oczko wodne, zwierzęta, młyn oraz sam budynek- przedszkole. Przedszkole w którym spędziłem kilka lat. Chwile przy kawie w Klemensie to powrót do czasów dzieciństwa za co też bezgranicznie dziękuję.
    Panie Mirku dobra robota!!

    Pozdrawiam!

  • A o czym ty człowieku mówisz, chyba ci się restauracje pomyliły. Omijać szerokim łukiem a w szczególności właścicielkę.

  • ostatni wiatrak na lubelszczyźnie, ostatnia choinka przed budynkiem gminy w Polsce ……………….. co jeszcze jest ostatnie w gminie Szczebrzeszyn???

  • kurde, wszystko !!!!!!!

  • dobrze, że ten olej robią. niedługo ścieżka rowerowa powstanie obok, a łańcuchy rdzewieją, to chyba będzie pierwszy punkt naprawy rowerów o którym Henio mówił przed wyborami. A i pan Jasio i pan Rysio zatrudnienie znajdą, będą kierować ruchem na skrzyżowaniu.