Rozwiązanie konkursu: Europ@enter i Obywatel Europy – czyli kto? Wyróżnienie dla Szczebrzeszynianki

26 września 2013

19 września 2013 r. o godz. 15:00, w Grand Hotelu Lublinianka odbyło się uroczyste podsumowanie internetowego konkursu wiedzy o Unii Europejskiej „Europ@enter” oraz konkursu na esej dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych z województwa lubelskiego pt. „Obywatel Europy – czyli kto?” zorganizowanego przez europosłankę prof. Lenę Kolarską-Bobińską. Celem inicjatyw było zainteresowanie mieszkańców Lubelszczyzny tematyką związaną z obywatelstwem, funkcjonowaniem oraz samą Unią Europejską. Ogółem w obu inicjatywach wzięło udział około 500 uczestników.

Internetowy konkurs wiedzy o Unii Europejskiej”Europ@enter” został zainicjowany w dniu 9 maja br. z okazji Dnia Europy. Przez półtorej miesiąca wszystkie zainteresowane osoby, bez względu na wiek, mogły wejść na stronę internetową prof. Leny Kolarskiej-Bobińskiej: www.lenalubelska.pl/konkurs i rozwiązać krótki test składający się z 20 pytań na temat Unii Europejskiej i jej państw członkowskich. Pytania konkursowe dotyczyły m.in. historii integracji europejskiej, instytucji unijnych, porządku prawnego UE, waluty Euro, oraz bieżących spraw europejskich. Zgodnie z założeniami konkursu zwycięzcą została osoba, która udzieliła najwięcej poprawnych odpowiedzi w najkrótszym czasie. Liczyła się zatem wiedza i spryt.

Ideą konkursu było m.in. popularyzacja tematyki związanej z Unią Europejską oraz zainteresowanie obywateli aktywnym uczestnictwem w życiu politycznym i społecznym. Konkurs swoją tematyką wpisał się również w obchody 20. rocznicy ustanowienia obywatelstwa Unii Europejskiej oraz w obchody roku 2013, ogłoszonego przez Komisję Europejską Europejskim Rokiem Obywateli. Konkurs „Europ@enter” został zorganizowany przez Europosłankę prof. Lenę Kolarską-Bobińską oraz Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej w Lublinie.

 

Ciekawostki:

• 19 dni 21 godz. 28 min. i 51 sek. spędzili łącznie uczestnicy konkursu „Europ@enter” rozwiązując  internetowy konkurs wiedzy o Unii Europejskiej

• wśród uczestników największą grupę stanowili mieszkańcy województwa lubelskiego w wieku 16-19 lat oraz 20-25

• konkursem zainteresowali się również mieszkańcy pozostałych województw, w szczególności woj. dolnośląskiego i mazowieckiego

• łącznie w konkursie padło 3 797 poprawnych odpowiedzi.

 

Lista laureatów konkursu:

I miejsce:

Artur Błażejczyk (Garwolin) – 20 poprawnych odpowiedzi w 4 min. 41 sek. (nagroda za II miejsce z uwagi na niespełnienie warunków regulaminu)

II miejsce:

Michał Mścichowski (Parczew) – 19 poprawnych odpowiedzi w 2 min. 59 sek. (nagroda główna)

 

III miejsce:

Kamil Rodzik  (Prehoryłe) – 19 poprawnych odpowiedzi w 11 min. 06 sek.

 

Wyróżnienia:

Violetta Nowak (Puławy), Krzysztof Styczyński (Lublin), Kamil Barszcz (Łuków), Emilia Grąbczewska (Warszawa), Wiktoria Słodkowska (Lublin), Marcin Górniak (Lublin), Wiesława Wielgos (Szczebrzeszyn), Sylwia Wysocka (Krasnystaw), Małgorzata Oleniak (Włodawa), Małgorzata Pitura (Klementowice)

Konkurs na esej pt. „Obywatel Europy – czyli kto?” został natomiast ogłoszony w połowie kwietnia i był skierowany do uczniów szkół ponadgimnazjalnych z województwa lubelskiego. Aby wziąć udział w konkursie wystarczyło napisać pracę pisemną o temacie przewodnim „Obywatel Europy – czyli kto?”. Praca powinna mieć formę eseju o objętości maksymalnie 5 stron A4. Uczestnicy konkursu mieli za zadanie w pracy pisemnej odpowiedzieć na następujące pytania: Kim dla mnie jest obywatel Europy? Co dla mnie oznacza obywatelstwo Unii Europejskie? Jakie prawa i obowiązki przysługują obywatelom UE? Uczestnicy mogli również przedstawić swoją wizję obywatela Europy w wymiarze lokalnym. Konkurs wpisywał się w obchody 20. rocznicy ustanowienia obywatelstwa Unii Europejskiej oraz Europejskiego Roku Obywateli.

Wśród nadesłanych zgłoszeń Jury w składzie:  prof. Lena Kolarska-Bobińska, Posłanka do Parlamentu Europejskiego, prof. Artur Kuś Dyrektor Instytutu Europeistyki KUL oraz Andrzej Skórski Kierownik Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Lublinie wyłoniło trzy najlepsze prace konkursowe. Zwycięzca w nagrodę wyjedzie na wizytę studyjną do Parlamentu Europejskiego w Brukseli, a pozostali laureaci wzięli udział w jednodniowym wyjeździe do Domu Unii Europejskiej (Biuro Informacyjne Parlamentu Europejskiego, Przedstawicielstwo Komisji Europejskiej, Punkt Informacyjny Unii Europejskiej) w Warszawie oraz Sejmu RP (wyjazd odbył się 19 czerwca br.)

 

I miejsce:

Iga Kozioł, III Liceum Ogólnokształcące im. Unii Lubelskiej w Lublinie, opiekun Pan Krzysztof Styczyński.

II miejsce:

Karolina Kołtun, I Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Czarnieckiego w Chełmie, opiekun Pani Ewa Betiuk

III miejsce:

Dominika Muca, Zespół Szkół Ogólnokształcących im. ONZ w Biłgoraju, opiekun Pani Bogusława Jasina

 Serdecznie gratulujemy laureatom !!!

Źródło : Materiały prasowe/ Biuro Poseł do PE prof. Leny Kolarskiej-Bobińskiej

Skomentujesz?

4 Responses to Rozwiązanie konkursu: Europ@enter i Obywatel Europy – czyli kto? Wyróżnienie dla Szczebrzeszynianki

  • Jednoosobowa redakcjo: półtorej, to może być łyżeczki cukru. Miesiąc, to rodzaj męski chyba, nie? Więc półtora miesiąca. Wystarczy czasem przeczytać na głos co się pisze, a nie powtarzać po politykach.

  • Redakcja nie poprawia nadesłanych tekstów. Źródło : Materiały prasowe/ Biuro Poseł do PE prof. Leny Kolarskiej-Bobińskiej. A może Ty „Vujek” dołączysz do naszej redakcji i zajmiesz się poprawianiem tekstów. tak żeby wyglądały jak ze szkolnego wypracowania ? Zapraszamy. Każdy ma dużo do powiedzenia, ale kiedy trzeba coś zrobić wspólnie czy pomóc w czymkolwiek to każdy się chowa gdzie się da. Tutaj np. pod pseudonimem. Myślałeś „Vujek”, że wytkniesz błąd „jednoosobowej redakcji” i zabłyśniesz jako bohater jednego wieczoru. No cóż, nie udało się. Bo „jednoosobowa redakcja” nie jest autorem tego tekstu. Skoro już pijesz do jednoosobowych redakcji, to powiem tyle , że te wieloosobowe padają jak muchy i zostaną właśnie jednoosobowe. A tak w ogóle to pomyłki i błędy są rzeczą ludzką i nie wypada ich wytykać w tak cyniczny sposób. Niby jesteś „Vujek” wykształcony a jednak coś Ci z butów wystaje.
    Polecam Ci podręcznik savoir vivre.
    Korzystając z głosu, chciałbym na poważnie zaprosić wszystkie chętne osoby do współpracy. W zamian za pomoc w tworzeniu Szczebrzeszyn.info oferujemy legitymacje prasową i zdobycie doświadczenia, które zostanie poświadczone pisemnie. Szczegóły na maila.

    • Ech Tomek, Tomek…
      Przepisywanie bezmyślnie tekstów nie usprawiedliwia wcale. Podając źródło nie podajesz cytatu. Jest pewna różnica.
      Nie – nie dołączę do „redakcji”.
      Teksty nie muszą wyglądać jak wypracowania, ale skoro już aspirujesz do mass mediów, to może zauważ, że w redakcjach jest taki dział, jak korekta. I nawet cytaty się poprawia (nie mówiąc o użytym tutaj „źródle”).
      Trzeba coś wspólnie zrobić – Ty robisz swoje, ja swoje – jak trzeba mi pomocy przy rąbaniu drewna, to nie biegnę do Ciebie na Szperowieckie doliny.
      Pod pseudonimem – a przepraszam – Ty się podpisałeś pod komentarzem? Nie. Więc daj przykład innym i miej odpowiedzialność cywilną (której nie mam ja 🙂 ) i się podpisz.
      Tak – przeżywam orgazm mentalny wytykając błąd.

      Wszystkie redakcje papierowych gazet przeżywają kryzys. Czy to jednoosobowe, czy wielo. Takie czasy. Media wirtualne albo trafią do odbiorcy albo nie. Liczy się content. Nie bardzo wiem czemu snujesz takie stwierdzenia przy posiadaniu najniższego pageranku wśród serwisów lokalnych…

      Tak swoją drogą – na przyszłość – praca dziennikarza/redaktora wiąże się z pewnym wzorcem. Ty niestety dałeś się ponieść emocjom i udostępniając treść, włączając komentarze – godzisz się na na opinie. Zwróciłem uwagę na błąd, a Ty mnie obrażasz, mówiąc, że mi słoma z butów wystaje. Tak się zachowuje zaznajomiony z prawem prasowym dziennikarz? Stwierdzając „jednoosobowa redakcja” nie obraziłem ani Ciebie, ani innych – stwierdziłem fakt.

      Aha – i savoir vivre, to przyda się Tobie i zagadnienie używania argumentów ad personum. W internecie jednak funkcjonuje netykieta…

      • „Przepisywanie bezmyślnie tekstów nie usprawiedliwia wcale. Podając źródło nie podajesz cytatu. Jest pewna różnica.”
        Odp. Nadesłane teksty są po przeczytaniu publikowane bez poprawiania, w oryginale. Taka jest polityka wewnętrzna Szczebrzeszyn.info.
        „Teksty nie muszą wyglądać jak wypracowania, ale skoro już aspirujesz do mass mediów, to może zauważ, że w redakcjach jest taki dział, jak korekta. I nawet cytaty się poprawia (nie mówiąc o użytym tutaj „źródle”).”
        Odp. Szczebrzeszyn.info do niczego nie aspiruje. Jest normalną redakcją zarejestrowaną w Sądzie, z tą różnicą, że nie ma rozbudowanej administracji.
        Korekta, czyli współczesny cenzor pracuje w tradycyjnych mediach, rzadko jest zatrudniany w mediach elektronicznych. Szczebrzeszyn.info nie cenzuruje artykułów.
        „Pod pseudonimem – a przepraszam – Ty się podpisałeś pod komentarzem? Nie. Więc daj przykład innym i miej odpowiedzialność cywilną (której nie mam ja 🙂 ) i się podpisz.”
        Odp. Skoro jednoosobowa redakcja, to kto inny mógł Ci odpowiedzieć ?
        „Wszystkie redakcje papierowych gazet przeżywają kryzys. Czy to jednoosobowe, czy wielo. Takie czasy. Media wirtualne albo trafią do odbiorcy albo nie. Liczy się content. Nie bardzo wiem czemu snujesz takie stwierdzenia przy posiadaniu najniższego pageranku wśród serwisów lokalnych…”
        Odp. Z racji oszczędności jest jednoosobowa redakcja, ale jest otwarta na wolontariuszy. Szczebrzeszyn.info nie jest lokalnym serwisem. Pisze się o wszystkim. Lokalna jest tylko nazwa. Aktualny pagerank według Google PageRank wynosi 2 (słownie : dwa) i wśród większości serwisów lokalnych a nawet regionalnych jest jednym z najwyższych. Nie rozumiem dlaczego za wszelką cenę starasz się umniejszyć tę rangę. Szczebrzeszyn.info cały czas się rozwija, ma coraz więcej czytelników. Miesięcznie wychodzi 15 – 80 tys. wejść unikalnych userów (uu) na główną stronę. To o czymś świadczy.
        „Tak swoją drogą – na przyszłość – praca dziennikarza/redaktora wiąże się z pewnym wzorcem. Ty niestety dałeś się ponieść emocjom i udostępniając treść, włączając komentarze – godzisz się na na opinie. Zwróciłem uwagę na błąd, a Ty mnie obrażasz, mówiąc, że mi słoma z butów wystaje. Tak się zachowuje zaznajomiony z prawem prasowym dziennikarz?”
        Odp. I znowu pouczający ton nauczyciela. Jaki to wzorzec charakteryzuje „dziennikarza/redaktora” ?. Proszę się podpisać nazwiskiem, żeby jednoosobowa redakcja wiedziała kto jest jej mentorem. Możliwość komentowania jest dostępna dla osób, które chcą skomentować temat artykułu. Według Regulaminu powinienem już dawno usunąć Twój komentarz i z Tobą nie dyskutować. Bo w tym momencie nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji. W swoim pierwszym komentarzu obraziłeś redakcje i mnie sugerując że jestem autorem tekstu. Wprowadzasz w błąd Czytelników podając fałszywe informacje i do tego pouczasz o dziennikarstwie chociaż nie masz o tym pojęcia. A może jednak masz ? Prowadzisz jakiś „świerszczyk” ? Zapewniam Cię, że jestem zaznajomiony z Prawem Prasowym. Inteligentny człowiek, który chce zwrócić uwagę na błąd pisze maila a nie obraźliwy komentarz. Ja Ciebie nie obraziłem, bo pisząc że „coś Ci z butów wystaje” nie miałem na myśli słomy, Ty sam to napisałeś.
        „Stwierdzając „jednoosobowa redakcja” nie obraziłem ani Ciebie, ani innych – stwierdziłem fakt.”
        Odp. Zrobiłeś to w sposób obraźliwy. Podkreśliłeś w cyniczny sposób tę „jednoosobowość”, tak jakby nie można było prowadzić serwisu informacyjnego w pojedynkę. To jest właśnie sztuka.
        „Aha – i savoir vivre, to przyda się Tobie i zagadnienie używania argumentów ad personum. W internecie jednak funkcjonuje netykieta…”
        Odp. Ten fragment jakbyś napisał dla siebie.