Wyścig MTB Szczebrzeszyn-Piekiełko (wyniki i zdjęcia)

5 sierpnia 2013

W drugim ogólnopolskim wyścigu kolarstwa górskiego, który odbył się w Szczebrzeszynie i okolicach wzięło udział 51 zawodników z całej Polski. Amatorów i zawodowców. Do wyboru były dwie trasy : 15 i 60 kilometrowa.

W kategorii kobiet w dystansie na 15 km zwyciężyła Patrycja Boguta z Lublina, drugie miejsce na podium przypadło Patrycji Nogas z Zamościa, a trzecie Magdalenie Gontek z Krasnegostawu. W kategorii mężczyzn, na tym samym dystansie najwyższe miejsce na podium wygrał Przemysław Bednarz z Płoskiego (gm. Zamość), drugą pozycję wywalczył Paweł Sowa z Zamościa, trzecie miejsce przypadło Kamilowi Grabowskiemu z Biłgoraja.

Na dystansie 60 km, w kategorii mężczyzn do 35 lat, wygrał Artur Kozak z miejscowości Kozaki, tuż za nim z drugim miejscem Przemysław Koza z Puław, trzecia pozycja przypadła Andrzejowi Ulman z Przeworska.

Na tym samym dystansie, w kategorii mężczyzn od 36 do 50 lat pierwsze miejsce wywalczył Andrzej Miszczuk z Lublina, zaraz za nim na drugiej pozycji znalazł się także lublinianin – Jarosław Grzeszczuk, najniższy stopień podium należał do Roberta Turaka z Puław.

Pierwsze miejsce w kategorii mężczyzn w wieku powyżej 50 lat zdobył Mirosław Futymski z miejscowości Kozaki, drugie miejsce należało do Karola Piskorskiego z Zamościa. Trzeciego miejsca nie przyznano ze względu na rezygnację z dalszego wyścigu zawodników.

Najlepszymi zawodnikami wyścigu okazali się :Artur Kozak ( pierwsze miejsce ) – miejscowość Kozaki, drugie – Przemysław Koza z Puław i trzecie – Andrzej Ulman z Przeworska.

Najmłodszą zawodniczką była 7 – letnia Izabela Furlepa ze Smorynia, a najstarszym zawodnikiem Józef Komornik (66 lat)  z Podborcza.

Pełne wyniki do pobrania tutaj.

Czytaj także:

Skomentujesz?

13 Responses to Wyścig MTB Szczebrzeszyn-Piekiełko (wyniki i zdjęcia)

  • niezłe fotki dzięki Tomku 🙂

  • Witam
    Na rowerze jeżdżę dopiero od roku i na razie można powiedzieć że raczkuję w temacie tym bardziej cieszę się z udziału w takich zawodach jak MTB w Szczebrzeszynie
    nie jestem zawodowcem ani nawet półzawodowcem ale jestem pewny że wymagającą trasę wyścigu przejechałem w 100% z czasem 4:14:39 ( po przejechaniu dokładnie 59km 600m ) i czuję niesmak że ogranizacyjnie nie byliście w stanie tego ogarnąć i zostałem nie sklasyfikowany ( wyniki przyszły drogą emailową )

    szkoda całokształu trudu jaki wszystkie naprawdę zaangażowane w organizacje osoby wniosły w ten projekt został zniszczony przez po pierwsze ,,cwaniaczków ” którzy skracając trasę uważają się za lepszych i po drugie przez sam nie wiem kogo odpowiedzialnego za wpisywanie wyników ( bo zgłaszane były osoby oszukujące ba nawet ktoś z kibiców zrobił zdjęcia w którym dokładnie miejscu i kto oszukał ) a na mecie jak gdyby nic się nie stało wszystko cacy malines i mało tego jedna z tych osób odbiera z uśmiechem dyplom , medal i gratulacje za trud i wysiłek przejechania wymagającej trasy na wymioty się zbiera naprawdę. Organizatorzy nic sobie z tego nie zrobili twierdząc że dyplomy już są wypisane i nie będą tego zmieniać – PYTANIE WIĘC zadaję następujące : PO JAKA CHOLERĘ ORGANIZOWAĆ WYŚCIG Męczyć się układając trasę przemierzać tyle km w upale skoro można był wydrukować dyplomy wcześniej usiąść przy piwie i wysłać medale i dyplomy do przypadkowych osób wpisanych na listę startową bez stresu problemów i pajacowania
    Spędziłem tu kilka dni i poznawałem trasę ludzi którzy ją organizowali przykre również jest to że na trasie przy bufetach miały być wystawione arbuzy ( zresztą ufundowane przez sklep delikatesy Centrum Sędzia główny zawodów odbierał je osobiście ale pewnie urzędnicy jak to zwykle bywa zapomnieli je wydać bo zamieszanie było ) WSTYD WSTYD i jeszcze raz WSTYD

    Na rowerze jeżdżę dopiero od roku i na razie można powiedzieć że raczkuję w temacie tym bardziej cieszę się z udziału w takich zawodach jak MTB w Szczebrzeszynie
    nie jestem zawodowcem ani nawet półzawodowcem ale jestem pewny że wymagającą trasę wyścigu przejechałem w 100% z czasem 4:14:39 ( po przejechaniu dokładnie 59km 600m ) i czuję niesmak że ogranizacyjnie nie byliście w stanie tego ogarnąć i zostałem nie sklasyfikowany ( wyniki przyszły drogą emailową ) chociaż o wpisanie do wyników mojej osoby niczego nie zmieni bo jak pisałem dopiero zaczynam i ważniejsze dla mnie było samo ukończenie zawodów

    mimo tego bardzo się cieszę że mogłem przejechać wymagającą trasę bo było warto
    gratuluje ułożenia ciekawej trasy oraz przede wszystkim gratuluję Tym którzy UCZCIWIE byli lepsi

    • Wszystko ok.,tylko warto przeczytać regulamin, wyraźnie było napisane do której godziny będą klasyfikowani zawodnicy. Na miejscu (na rynku) nie było protestów ze strony zawodników i dlatego tak dyplomy były wypisywane – wg podanej kolejności z mety. To nie wina organizatora, że do wyścigu zgłaszają się oszuści i w najlepsze cieszą się z pierwszych miejsc. Na dobrą sprawę można było wiekszość zdyskwalifikować, a pozostałych nie klasyfikować za przekroczenie limitu czasu. Jak się coś komuś zarzuca to warto by było zorientować do kogo kierować pretensje i czy na pewno mają solidną podstawę. Ten błędów nie robi, co nic nie robi, a na błędach człowiek się uczy.
      Dobranoc 🙂

    • Osoby które skracały trasę zapraszam na maraton z chipami – zobaczymy ile wtedy skrócicie. Organizatorzy powinni wprowadzić spisywanie numerów na punktach kontrolnych – nie wymaga to dodatkowych kosztów i mogą to robić osoby wskazujące kierunek jazdy, trasa wymagająca dobrego przygotowania, na punktach żywieniowych powinny być banany nawet jeśli podniosło by to koszt opłaty startowej o 5 zł, i woda koniecznie niegazowana. Przy większej frekwencji, w przyszłości, proponuję rozszerzyć kategorie wiekowe.

  • „Organizatorzy powinni wprowadzić spisywanie numerów na punktach kontrolnych – nie wymaga to dodatkowych kosztów i mogą to robić osoby wskazujące kierunek jazdy, ” … tak a wtedy podniosły by się głosy, że ludzie podmieniali się na trasie. Widocznie dla niektórych zdjęcia nie są wystarczającym dowodem. trzeba w ogóle najlepiej na każdym punkcie postawić przedstawiciela NIK-u i zdejmować odciski palców. a i tak pewnie podniosły by się głosy, że coś nie tak. w końcu my Polacy tak mamy… wszystko trzeba krytykować i wytykać…

    • trochę zamieszania było, faktycznie (brak doswiadczenia) ale popełnianie błędów powinno procentować w przyszłości na plus. Trzeba jednak zauważyć, że sami kolarze-kanciarze zrobili zamieszanie, no i chyba brak konkretnych decyzji ze strony Sędziego Głównego, po to miał asystentów. Wycieczka terenowa za…ista 🙂

  • Witam,
    Ja chciałam zwrócić uwagę na NIEŚWIADOMY fakt skracania trasy. Na krótkim dystansie jechałam niemal całą trasę jako pierwsza w Open, zamieniając się od czasu do czasu z drugim chłopakiem i byłam pewna na 100%, że nikogo nie powinno być przed nami, a na 1000% że nie powinno być przede mną żadnych dziewczyn, kiedy mniej więcej w 1/3 trasy z niedowierzaniem zobaczyłam przede mną małą dziewczynkę, a następnie dwie kolejne dziewczyny. Jechały bardzo powoli i bez problemu je wyprzedziliśmy, ale było ewidentnie jasne, że musiały z jakichś powodów przejechać skrótem i znaleźć się przed nami :). Po rozmowie z nimi również byłam pewna, że zrobiły to kompletnie nieświadomie i niechcący, bo po prostu oznakowanie trasy było bardzo słabe. Także nie każdy kto się pomylił był oszustem. Ja osobiście pamiętałam mniej więcej trasę z poprzedniego roku, jak również zapamiętałam z mapki organizatora, na którym kilometrze jest rozjazd, zakręt w prawo itp, także miałam o tyle łatwiej. Aczkolwiek na krótkim dystansie było zdecydowanie za mało tasiemek i z tego co słyszałam dużo osób myliło trasę. Sama trasa pod względem atrakcyjności, widoków, zjazdów i podjazdów bardzo atrakcyjna! Aż szkoda, że tego dnia nie mogłam jechać długiego dystansu jak rok temu, ale w następnym roku na pewno będę próbowała sił na dłuższym maratonie. Aaaa i bigos był pyszny i nagrody po raz kolejny fajne, lepsze niż na niejednym dużym, znanym maratonie 🙂

    • te wszystkie wcześniejsze wypowiedzi dotyczą przede wszystkim dystansu 60 km i nie wszystkich uczestników

      • Tak, tak oczywiście zwróciłam na to uwagę. Może trochę nieprecyzyjnie napisałam, bo nie chciałam krytykować autorów poprzednich postów, a jedynie zwrócić uwagę na fakt, że skracanie trasy miało też zapewne miejsce w sposób niezamierzony przez zawodników. Ja oczywiście mogę się odnieść tylko do krótkiego dystansu. Osobiście uważam, że super, że w ogóle inicjatywa organizacji maratonu jest, że za rok pewnie znowu będzie i ponownie pościgamy się w lokalnym gronie :). Myślę też, że z czasem będzie coraz lepiej. Pozdrawiam wszystkich i do następnego razu 🙂

  • jak by nie to ze pogryzly mnie dzikie swinie w okolicach szperowki to bym wygrał

  • Nie było źle :
    – super pomysł
    – super miejsce
    – super widoki
    – super trasa
    – super oznakowanie trasy—- żart!!!!!! ale jestem pewien, że za rok organizator dopracuje ten feler i będzie super impreza…
    a co się ma tych co oszukują (nie mylić z tymi co się pogubili – sam zrobiłem ok25 km na trasie15km) to zawsze znajdzie się lepszy od was. Pzdr Amator