reklama

Chevron będzie wiercił w Bodaczowie ? – Szczebrzeszyn.info – wiadomości, informacje, reportaże, wywiady, zdjęcia, wideo

Chevron Polska Energy Resources Sp. z o. o. wystąpił z wnioskiem do Urzędu Gminy w Szczebrzeszynie o wydanie decyzji „o ustaleniu lokalizacji inwestycji celu publicznego na : budowę zjazdu z drogi publicznej”. Chodzi o wykonanie zjazdu z drogi Bodaczów – Michalów w kierunku pól znajdujących się za kościołem. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, budowa zjazdu jest związana z planowanym wykonaniem próbnego odwiertu w ramach poszukiwań gazu łupkowego (podobny odwiert znajduje się w Zawadzie).

O sprawę planowanego odwiertu w Bodaczowie zapytaliśmy Grażynę Bukowską, menadżer ds. relacji zewnętrznych w firmie Chevron Polska.

Tomasz Gaudnik (TG): Kiedy rozpoczną się pierwsze prace przy budowie wiertni w Bodaczowie?

Grażyna Bukowska (GB) : – Chevron rozważa wiele możliwych lokalizacji przyszłych odwiertów poszukiwawczych na terenie naszych koncesji, jedną z nich może być Bodaczów. Za wcześnie jeszcze na określenie terminu rozpoczęcia prac.

TG: Jaką powierzchnię będzie miał tzw. „pad” zlokalizowany w Bodaczowie i ile odwiertów jest tam planowanych?

GB: – Powierzchnia tzw. padu, czyli terenu odwiertu, wynosi ok. 1,5 hektara. Na padzie umiejscowiony jest jeden odwiert poszukiwawczy.

TG : W jakiej odległości od zabudowań stanie wieża wiertnicza?

GB: – Jeszcze nie określiliśmy lokalizacji padu. Dla przykładu, nasz pad w Zawadzie w gminie Zamość jest oddalony o ok. 550 metrów od najbliższych zabudowań. Najczęściej jednak odległość jest większa, między 700 – 900 metrów.

TG: Jak długo potrwa wykonanie odwiertu/ów i do jakiej głębokości będzie wykonywany?

GB: – Budowa placu pod odwiert zwykle trwa około dwóch miesięcy. Mniej więcej tyle samo zajmuje samo wiercenie – w zależności oczywiście od warunków geologicznych. Głębokość odwiertu określa koncesja, uzyskana od Ministerstwa Środowiska – będzie to nie więcej niż 3500 metrów.

TG: Czy wykonywanie odwiertu/ów powoduje hałas lub inne uciążliwości dla okolicznych mieszkańców?

GB: – Według pomiarów wykonanych w grudniu 2012 roku podczas wykonywania odwiertu w Zawadzie, poziom dźwięku na terenach zabudowań znajdujących się najbliższej wiertni, czyli oddalonych o około 550 metrów, był niższy od wymagań przewidzianych przez Ministerstwo Środowiska, osiągając maksymalnie 38,4 dB w dzień. Poziom ten może być porównany do dźwięku generowanego przez lodówkę. Obowiązujące normy wynoszą 55 dB w porze dnia i 45 dB w nocy.

TG: Czy będą jeszcze jakieś uciążliwości ?

GB: – Przewidujemy wzmożony ruch ciężarówek podczas budowy i przewożenia ciężkiego sprzętu na wiertnię. Staramy się jednak, aby ten ruch nie wiązał się z uciążliwościami, dlatego ograniczamy prędkość samochodów oraz wyznaczamy określone ramy czasowe, w czasie których mogą się poruszać po drogach. Oczywiście przed rozpoczęciem prac uzyskujemy wszelkie niezbędne pozwolenia.

TG: Czy do wykonania odwiertu/ów będzie wykorzystana woda? Jeśli tak to skąd będzie pobierana? Z gminnego wodociągu? Ze zbiornika z deszczówką? Czy z innego źródła? Jakiego?

GB: – Za każdym razem, kiedy przystępujemy do prac sprawdzamy możliwości zaopatrywania wiertni w wodę. Na poprzednich lokalizacjach woda była pobierana ze studni znajdujących się na terenie odwiertu lub z gminnych wodociągów. Za każdym razem odbywa się to na podstawie pozwolenia wodno-prawnego wydawanego przez władze powiatu. Pozwolenie to określa bardzo dokładnie ile wody możemy pobrać w ciągu doby i w ciągu miesiąca.

TG: Jakie będzie zapotrzebowanie na wodę w ciągu doby?

GB: – Zapotrzebowanie na wodę zależy od charakteru prowadzonych prac. Przy wierceniu pionowego odwiertu poszukiwawczego – a takie na razie wykonujemy – zużycie wody jest niewielkie. Dla przykładu: na odwiercie Z1 we wsi Zawada średnie dzienne zużycie wyniosło 33 m3. Nasze pozwolenie wodno-prawne zezwalało na 400 m3 na dobę. Średnio podczas wywiercenia całego odwiertu poszukiwawczego zużywanych jest od 1800 do 2000 m3.

TG: Kiedy będą znane wyniki próbnego odwiertu?

GB: – Wyniki odwiertu poszukiwawczego są znane po wykonaniu badań próbek skał pobranych podczas wiercenia. Badanie to trwa zazwyczaj od kilku do kilkunastu miesięcy.

TG: Jakie korzyści będzie miała gmina Szczebrzeszyn, kiedy okaże się, że w Bodaczowie są oczekiwane ilości gazu łupkowego?

GB: – Zanim rozpoczniemy prace zawsze staramy się poznać potrzeby mieszkańców w zakresie inwestycji, które mogłyby się przyczynić do rozwoju gminy lub miejscowości. W Horodysku, gdzie zlokalizowany jest nasz odwiert poszukiwawczy G6, Chevron współfinansował renowację świetlicy. W Rakołupach pomogliśmy wybudować przejścia dla pieszych i kilkaset metrów chodnika. Przekazaliśmy również dotację dla Gminy Godziszów na budowę chodnika i boiska w Andrzejowie, gdzie mieścił się nasz odwiert F1.

Prace poszukiwawcze wiążą się z zatrudnieniem lokalnych firm, jako naszych podwykonawców, (Praktibud, Ekotrade) oraz mieszkańców przy pracach budowlanych i przy samym wierceniu. Na Z1 we wsi Zawada znalazło zatrudnienie 26 osób.

TG: Co się stanie, jeśli tego gazu w Bodaczowie nie będzie w wystarczającej ilości by go wydobywać na skalę przemysłową?

GB: – Jeśli wyniki poszukiwań nie będą zadowalające, zabezpieczymy odwiert, a teren przywrócimy do pierwotnego stanu.

TG: Czy Chevron planuje jeszcze jakieś próbne odwierty na terenie gminy Szczebrzeszyn? Jakimi miejscowościami jest zainteresowany koncern?

GB: – Nie podjęliśmy jeszcze żadnych decyzji związanych z dalszymi pracami poszukiwawczymi na terenie gminy.

Dziękuję za rozmowę.

Czytaj także:

Skomentujesz?

8 odpowiedzi na „Chevron będzie wiercił w Bodaczowie ?”

  • ,,Po 17 latach procesu, sądy ekwadorskie uznały Chevron (drugą co do wielkości korporację naftową w USA) winną zanieczyszczenia środowiska na masową skalę.

    Chevron ma zapłacić prawie 9 miliardów dolarów odszkodowania i w ciągu 15 dni oficjalnie przeprosić za swoją działalność. Po tym czasie suma zostanie podwojona. Przedstawiciele korporacji przyznali, że winna jest ona systematycznego zanieczyszczania ekwadorskiej Amazonii w latach 1964-1990 (wtedy pod nazwą Texaco). „

  • Cytat z prasy

    Chevron najbardziej toksyczny w 2011 r.
    Posted on Grudzień 4, 2011 by Damian Żuchowski

    Amerykański koncern naftowy Chevron został określony mianem „najbardziej toksycznego” przedsiębiorstwa energetycznego 2011 roku przez magazyn internetowy Alternet.

  • A debile się cieszą ze będzie tańszy gaz, hahahaaaa…. Już to widzę. Firma jest od koszenia kasy z naiwniaków, a nie jest instytucją charytatywną. Zysk będzie wyżyłowany na maksa. Pracy też nikt nie dostanie. Dostaniecie wysokie ceny, oni wodę za free z waszego wodociągu, etc. Aha, jeszcze w promocji dostaniecie zatrute wody gruntowe i skażenie na niespotykaną skalę.

  • Musimy razem obronić naszą własność, zdrową polską żywność, wodę, bio-różnorodność, piękno polskiej wsi i ziemi, prawo własności.
    Szczelinowanie hydrauliczne jest technologią najgorszą z możliwych, bardziej inwazyjną dla środowiska od odkrywek węgla brunatnego.

    Na jedno hydroszczelinowanie zużywa się średnio od 10- do 20 tysięcy m3 (10-20 milionów litrów) wody z naszych podziemnych zasobów wód pitnych. Jeden odwiert w trakcie eksploatacji jest szczelinowany ok. 8 razy, żeby był opłacalny. Jeśli na terenie 1 gminy dokonają eksploatacji z np. 10 odwiertów, to zanieczyszczą bezpowrotnie min. 800 tys. m3 wody. Wytworzą 804 tys. m3 toksycznych ścieków, bo do tej wody dodadzą 0,5 % trucizn.

    Mieszkańcy jednej gminy taką ilość wody zużywają w okresie ok. 3 miesięcy.
    Nie ma złudzeń, w Polsce może zabraknąć wody, która jest podstawą wszelkiego życia. Gazem się nie napijemy. Zaledwie 1 kropla benzyny dodana do 1 m3 wody czyni ją niezdatną do picia. Oni do tego 1 m3 dodawać będą wiadro 5 l toksyn, w składzie których również są ropopochodne jak benzole wywołujące raka.
    Obecna Ustawa Prawo geologiczne i górnicze, która weszła w życie z dniem 1 stycznia, zgodnie z art. 20 zwalnia koncerny z opłat za wodę.

  • Będą kopać studnie obok wiertni i nikt nie będzie wiedział ile wody zużyją i ile wyprodukują ścieków, może to być dużo więcej niż zakładamy.

    Monitoring będą prowadzili urzędnicy, na tereny wiertni wstępu nie będą miały żadne organizacje ani obywatele. Na powierzchnię razem z gazem wydobywana będzie płuczka zawierająca pierwiastki promieniotwórcze, które w sposób naturalny znajdują się w głębokich skałach, która będzie parowała z otwartych zbiorników. Płuczka może zawierać solanki.
    Zrzuty słonej wody do wód powierzchniowych to katastrofa ekologiczna dla rzek i jezior. Zanieczyszczenie wód, powietrza i gleby TO PEWNOŚĆ. Żadnych korzyści finansowych dla gmin, mieszkańców i obywateli polskich nie będzie, a odwrotnie, firmy są zwolnione z konieczności rekultywacji terenów. Rekultywować będziemy MY, za własne pieniądze.

  • We Francji protestowały miliony osób w tym tysiące samorządowców. Rząd francuski zakazał hydraulicznego szczelinowania.

    W USA w związku z licznymi przypadkami zatruć, skażeń wód pitnych, śmierci i chorób osób i zwierząt, wstrzymano eksploatację, zakazano jej we Francji, wstrzymano też w Niemczech, Szwecji, Holandii, RPA (Chevron), i dalszych.

  • Jeśli okaże się, że gaz jest w ilości , którą opłaca się wydobywać, to na terenie objętym koncesją ( kilkanaście gmin; ok. 1000 km kw ) będą powstawały kolejne odwierty. Na skalę przemysłową muszą ich być setki w ciągu kilku lat. Co wówczas stanie się z terenem, ludźmi, Roztoczem ?
    Koncesja Chevronu obejmuje cały Roztoczański Park Narodowy i Roztocze aż po gminę Narol.
    Ludzie zastanówcie się na co pozwalacie!!
    ZŁupią nas i pójdą dalej, tu chodzi wyłącznie o kasę. A gaz i tak będziemy od nich musieli kupić po cenie rynkowej.

Najnowsze info
reklama