Włamywacz zgubił telefon w miejscu włamania. Policja szybko dotarła do właściciela

Włamywacz włamał się do jednego z domów w gminie Szczebrzeszyn, ale zgubił tam telefon, po którym policjanci ustalili właściciela, a jednocześnie sprawcę włamania.

-W sobotni wieczór mieszkaniec jednej z miejscowości gminy Szczebrzeszyn powiadomił policjantów o włamaniu do jego domu. Wyjaśnił, że wrócił po dłuższej nieobecności i zauważył porozrzucane po mieszkaniu rzeczy oraz otworzoną szafkę, w której przechowywał pieniądze – relacjonuje st. asp. Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.

Na miejscu włamania pojawili się policjanci.

-Na miejscu pracowali policjanci z grupy dochodzeniowo – śledczej, wykonali oględziny, zabezpieczyli ślady. Ustalili, że sprawca do domu przedostał się przez niezabezpieczone okno w piwnicy. Wyłamał zamek stojącej w pokoju szafki i zabrał pieniądze w kwocie 1200 złotych – informuje Dorota Krukowska – Bubiło.

Pracujący na miejscu policjanci zauważyli leżący na podłodze telefon.

-W jednym z pomieszczeń domu na podłodze leżał telefon komórkowy, pokrzywdzony nie był jego właścicielem. Mundurowi sprawdzili, że należy on do 31-latka z gminy Szczebrzeszyn. Miejscowi policjanci dotarli do 31-latka i ustalili, że to właśnie on włamał się do domu pokrzywdzonego. Telefon wypadł podejrzanemu z kieszeni w czasie plądrowania domu. Mężczyzna nie zauważył tego, zabrał pieniądze i opuścił mieszkanie – dodaje rzeczniczka.

Policjanci zatrzymali podejrzanego, a noc spędził w policyjnym areszcie. Usłyszał też zarzut kradzieży z włamaniem, za co może zostać skazany do 10 lat pozbawienia wolności.

CZYTAJ TAKŻE
REKLAMA