Znowu jest głośno w Polsce o szczebrzeskim radnym, Rafale Kowaliku

Foto: Szczebrzeszyn.info/ Archiwum

Radny ze Szczebrzeszyna nie może pogodzić się z faktem, że został zwolniony ze służby w Wojskach Obrony Terytorialnej i – jak zapowiada w mediach – złożył już petycję do Sejmu RP w tej sprawie.

Teraz dowiadujemy się, dlaczego Rafał Kowalik odszedł z Rady Miejskiej Szczebrzeszyna w lutym 2021 roku, okazuje się, że zrobił to żeby wstąpić w szeregi Wojsk Obrony Terytorialnej. Jego kaprys kosztował obywateli ponad 7 tys zł (organizacja wyborów uzupełniających).

W wojsku był do końca września 2021 roku. Wybory uzupełniające do Rady odbyły się w czerwcu br. Kowalik je wygrał, chociaż głosowało na niego dużo mniej osób, niż w pierwszych wyborach samorządowych z 2018 roku. Miesiąc po zaprzysiężeniu na radnego, dowódca WOTu wydał rozkaz o zwolnieniu Rafała Kowalika ze służby. Ale radny nie pogodził się z tą decyzją.


Zgodnie z obowiązującymi przepisami (art. 98k ust 3 pkt. 7 ustawy z 21 listopada 1967r.o powszechnym obowiązku obrony RP) radni, członkowie związków zawodowych czy celnicy nie mogą wstępować do wojsk obrony terytorialnej.


Więcej o tej sprawie TUTAJ.

CZYTAJ TAKŻE
REKLAMA