NASZA ROZMOWA: Przez lata Stanisław Paszko zgromadził pokaźną ilość medali i nagród

25 kwietnia 2020
Foto: Archiwum Stanisława Paszko

Rozpoczynamy cykl wywiadów z różnymi ludźmi ze Szczebrzeszyna i Roztocza. Pierwszą rozmowę przeprowadziliśmy (oczywiście za pośrednictwem Internetu) z Stanisławem Paszko.

Tomasz Gaudnik (TG): – Od dziecka mieszkał Pan w Szczebrzeszynie, więc jest Pan tzw. Szczebrzeszakiem, później zamieszkał Pan w Gorajcu. Proszę powiedzieć coś więcej o sobie. Czym się Pan teraz zajmuje?


Stanisław Paszko (SP): – Od 1982 r. mieszkam w Gorajcu. W 1986 r. założyłem działalność gospodarczą w zakresie usługi ogólnobudowlane, którymi się zajmuję do chwili obecnej.


TG: – W latach 70 – 80. XX wieku działał Pan w szczebrzeskim klubie sportowym Roztocze i, z tego co wiem, osiągał Pan sukcesy. W jakich sekcjach klubu Pan działał?


SP: – Przez wiele lat byłem piłkarzem i zawodnikiem Roztocza Szczebrzeszyn, Alwy Brody Małe – klubu działającego przy PRPD. Z tym klubem zdobyłem dwukrotnie mistrzostwo województwa zamojskiego w piłce halowej, byłem mistrzem LZS powiatu zamojskiego w tenisie stołowym, z ALWĄ wygraliśmy mistrzostwo woj zamojskiego LZS w 1986 r. Od kilku lat jestem członkiem i kolarzem BSK MIÓD KOZACKI w Biłgoraju.


TG: – W 2012 i 2013 był Pan pomysłodawcą i współorganizatorem, wspólnie z Miejskim Domem Kultury w Szczebrzeszynie, pierwszego w historii Szczebrzeszyna ogólnopolskiego wyścigu MTB (na rowerach górskich), który odbywał się w szczebrzeskich wąwozach i cieszył się dużym zainteresowaniem zawodników. Dlaczego już Pan nie organizuje tego wydarzenia?


SP: – Byłem organizatorem wyścigów MTB na naszym terenie, zawody te cieszyły się dużym zainteresowaniem wśród kolarzy MTB, startował u nas uczestnik mistrzostw świata w jeździe na jednym kole oraz wielu innych mocnych kolarzy. O współpracy z MDK Szczebrzeszyn nie będziemy rozmawiać. Bardzo dużą pomoc miałem od starosty zamojskiego pana Mateja.


TG: – Do niedawna jeździł Pan na rowerze górskim MTB i brał Pan udział w wielu organizowanych w całej Polsce wyścigach na rowerach MTB. Proszę opowiedzieć o swoich osiągnięciach i dlaczego zrezygnował Pan z rowerów?


SP: – Ze startów MTB całkowicie nie rezygnuję, z powodu kontuzji w ubiegłym roku nie startowałem w wyścigach, w tym roku jeżeli będzie to możliwe wracam na trasy. W kolarstwie wygrałem kilka wyścigów takich jak etap w CykloKarpatach w Horyńcu, kilka razy duathlon w Kraśniku i Biłgoraju i kilka innych, oczywiście w kategorii 60 plus.


TG: – Od 3 lat pasjonuje się Pan biegami terenowymi i bierze udział w takich biegach organizowanych w całej Polsce. W jakich biegach brał Pan już udział i jakie miejsca Pan zajmował?


SP: – Kiedy skończyłem 60 lat pierwszy raz wystartowałem w biegach ultra, startowałem w kilkunastu biegach takich jak Ultra Roztocze (cztery razy na pudle), Ultra Janosik Niedzica (dwa razy z rzędu wygrana na dys. 35 km kat. dinozaur), Nocny Rzeżniczek (najwyższy stopień na pudle), Półmaraton Bieszczadzki w Cisnej – drugie miejsce oraz kilka innych.


TG: – W 2019 roku, dzięki zaangażowaniu burmistrza Henryka Mateja, odbył się w Szczebrzeszynie pierwszy Bieg Chrząszcza, którego trasa prowadziła w trudnym, pokrytym stromymi wąwozami, terenie. Czy ten bieg będzie kontynuowany w następnych latach? Czy będzie więcej pętli dla różnych kategorii wiekowych? Czy w przyszłym roku Bieg Chrząszcza się odbędzie, bo w tym roku z powodu pandemii koronawirusa chyba zostanie odwołany?


SP: – W roku ubiegłym pomagałem przy organizacji pierwszego Biegu Chrząszcza, głównym organizatorem tej imprezy jest obecny burmistrz Szczebrzeszyna pan Henryk Matej, bardzo dużo pracy wykonała pani Joanna, która pomimo bardzo dużych przeszkód doskonale sobie radziła. Bieg był organizowany po raz pierwszy, nie obyło się bez wpadek, które w przyszłych biegach się nie pojawią, pomimo tych drobnych niedociągnięć zawody te były bardzo dobrze przyjęte przez licznych biegaczy z całego kraju. W Tym roku planujemy po raz drugi Bieg Chrząszcza na dwóch dystansach – 15 i 42 km w terminie 8 sierpnia. Jeżeli obecna sytuacja nie pozwoli na start to planowany jest inny termin bardziej bezpieczny.


TG: – Jakie są Pana plany sportowe na najbliższe lata? W jakich wydarzeniach sportowych chciałby Pan wziąć udział?


SP: – Jeżeli wszystko będzie dobrze wystartuję w kilku biegach ultra, na pewno jeden na dystansie 60 km oraz w wyścigach kolarskich, tak w między czasie.


Dziękuję za rozmowę.


Rozmawiał
Tomasz Gaudnik