Kawęczyn: Co się stało z głosami na P. Zygarskiego?

17 października 2019
Na pierwszym planie od lewej: Piotr Zygarski i Małgorzata Kidawa-Błońska w Kawęczynku w 2017 roku. Foto: Tomasz Gaudnik

O Szczebrzeszynie, a właściwie o Kawęczynie jest głośno w całej Polsce za sprawą Piotra Zygarskiego, który kandydował w ostatnich wyborach parlamentarnych z ostatniego miejsca listy Koalicji Obywatelskiej do Sejmu w okręgu nr 7 (Chełm).

Piotr Zygarski jest prawnikiem i mieszka w Warszawie. W Kawęczynku kilka lat temu wydzierżawił gminny Ośrodek Wypoczynkowy. W dniu wyborów głosował razem z bliskimi w Obwodowej Komisji Wyborczej nr 5 w Kawęczynie (Wiejski Klub Kultury). Oddał głos na siebie, co udokumentował zdjęciem przed wrzuceniem karty do urny. Po opublikowaniu wyników wyborów okazało się, że właśnie w Kawęczynie nie otrzymał żadnego głosu, a więc tam, gdzie na siebie głosował. W tej komisji unieważnionych zostało 7 głosów, ale jego nie było w ogóle.

Piotr Zygarski złożył w środę w trybie wyborczym skargę do Sądu Najwyższego. Domaga się unieważnienia wyborów w komisjach, w których można było na niego głosować. Powiadomił także prokuraturę, jeśli to nie pomoże zapowiada walkę w Trybunale Sprawiedliwości.

Więcej o sprawie można się dowiedzieć na facebookowym profilu Piotra Zygarskiego.

Skomentujesz?