ZUS coraz celniej typuje zwolnienia do kontroli

13 sierpnia 2019

Zakład Ubezpieczeń Społecznych coraz skuteczniej wychwytuje nieprawidłowości w zwolnieniach lekarskich. Do funduszu chorobowego wracają większe kwoty niż w poprzednich latach.

Instytucja ma obowiązek kontrolować zwolnienia lekarskie na dwa sposoby. Po pierwsze lekarze orzecznicy sprawdzają, czy osoba na zwolnieniu lekarskim nadal jest chora. W pierwszym półroczu lekarze Oddziału ZUS w Biłgoraju musieli skrócić 49 zwolnień, bo stan zdrowia badanych pozwalał już na ich powrót do pracy. Skutek finansowy tej kontroli to prawie 27 tys. zł, które zostały w funduszu chorobowym.

Po drugie inspektorzy Zakładu weryfikują, czy chory nie pracuje na zwolnieniu. Oprócz pracy zarobkowej niedozwolone są też inne aktywności, które mogą utrudnić powrót do zdrowia. Jeżeli ktoś korzysta ze zwolnienia niezgodnie z jego przeznaczeniem, Zakład wstrzymuje wypłatę świadczenia chorobowego lub nakazuje jego zwrot. Wyniki ostatnich kontroli pokazują, że ZUS coraz skuteczniej typuje osoby, które niewłaściwie korzystają ze zwolnień. W pierwszym półroczu 2017 roku biłgorajski oddział zakwestionował 54 zwolnienia lekarskie, czyli około 8% spośród skontrolowanych. Do funduszu chorobowego wróciło wtedy 115 tys. zł. Natomiast w pierwszej połowie 2019 roku instytucja wykryła nieprawidłowości w przypadku 186 zwolnień, czyli ponad 18%. Skutek finansowy kontroli był dwukrotnie wyższy, wyniósł 237,8 tys. zł.

Dużym wsparciem w prowadzeniu kontroli są elektroniczne zwolnienia lekarskie, które od grudnia ubiegłego roku są powszechne. Błyskawicznie wpływają do ZUS, dzięki czemu Zakład może na bieżąco reagować na sytuację i weryfikować zaświadczenia.
Wykryte ostatnio nieprawidłowości to głównie praca na zwolnieniu lekarskim: prowadzenie własnej działalności albo dorabianie u drugiego pracodawcy w czasie zwolnienia u pierwszego. Na pracy podczas zwolnienia inspektorzy ZUS przyłapali między innymi osobę, która robiła inwentaryzację w hurtowni, wykładowcę, który egzaminował studentów i pielęgniarkę, która świadczyła wizyty domowe u pacjentów. Jeden z mieszkańców naszego regionu, zamiast się leczyć, na zwolnieniu robił kurs na prawo jazdy.

Kontrole to nie wszystko. ZUS ma obowiązek ograniczyć kwoty wysokich świadczeń chorobowych po ustaniu zatrudnienia. Zasiłek nie może być wtedy wyższy niż przeciętne wynagrodzenie krajowe. W samym Oddziale ZUS w Biłgoraju tę zasadę trzeba było zastosować w pierwszym półroczu do 377 zwolnień. A kwota wynikająca z obniżenia zasiłków wyniosła 621 tys. zł.

Łączna kwota obniżonych i cofniętych świadczeń chorobowych w tym okresie wyniosła 885,7 tys. zł na terenie samego biłgorajskiego ZUS. W skali województwa to około 3 mln zł.

(ZUS/ Nadesłane)

Skomentujesz?