Udało się zlokalizować grodzisko w Kawęczynku | Szczebrzeszyn.info – wiadomości, informacje, reportaże, wywiady, zdjęcia, wideo

 RSS 

Udało się zlokalizować grodzisko w Kawęczynku

Zarys grodziska na Czubatej Górze w Kawęczynku

Kawęczynek to mała wieś w gminie Szczebrzeszyn, nad którą góruje Czubata Góra. Od lat tajemnicza góra przyciąga amatorów poszukujących skarby, o których krążą legendy.

 

Jedna z takich legend opowiada o istniejącym dawno temu na szczycie “Czubatki” grodziska obronnego. Jego zarys właśnie odkrył Tomasz Gaudnik, który przeglądał w internecie mapy z filtrem pokazującym rzeźbę terenu.

– Przeglądając mapę zauważyłem na Czubatej Górze regularny kształt przypominający elipsę. Przyglądając się dokładniej dostrzegłem więcej szczegółów tego miejsca – mówi Tomasz Gaudnik, redaktor naczelny portalu Szczebrzeszyn.info, regionalista i pasjonat lokalnej historii. – Przypomniałem sobie o legendzie, która mówiła właśnie o grodzisku, które kiedyś tam się znajdowało. Jednak nikt nie wiedział, gdzie dokładnie. Teraz udało się je zlokalizować.

Miejsce, gdzie ma się znajdować wczesnośredniowieczna(?) osada znajduje się na prywatnych działkach i teraz rosną tam drzewa. Na zdjęciu lotniczym widać, że część wałów obronnych została zniszczona, przeorana. Niedaleko grodziska znajduje się kilkadziesiąt kopców ziemnych, być może są to kurhany. Jest to niesamowite odkrycie, które powinni sprawdzić archeolodzy. Na razie lokalizację tego miejsca trzymamy w tajemnicy przed “poszukiwaczami skarbów”.

Może w przyszłości uda się zbadać co dokładnie się tam znajduje, a później zrekonstruuje osadę, żeby mogli zwiedzać ją turyści.

6 odpowiedzi na „Udało się zlokalizować grodzisko w Kawęczynku”

  • A co na to prawo? Może lepiej zrobić to oficjalnie nim ktoś znowu przekopie kawał góry.

  • Hahaha widzę że kolega myśli że Amerykę odkrył nie podniecaj się tak prawdziwi poszukiwacze już dawno to wiedzą

  • Jeśli chodzi o to grodzisko, to byłem na nim w zeszłe wakacje i mam stamtąd masę zdjęć, a wiedziałem, gdzie leży, sporo wcześniej, po publikacji o tym wielkim wykopie w górze. I pewnie nie ja jeden. Nie ogłaszałem tego jednak nigdzie, by nie zachęcać potencjalnych szperaczy. Myślę, że nie jest to zbyt rozsądne i że zamiast poinformować o tym wyłącznie archeologów, może właśnie wskazał Pan miejsce wycieczek dla poszukiwaczy-amatorów, tym bardziej że tę lub pobliską górę rozkopywano już w ubiegłym roku. Przecież miejsce to nie jest nawet chronione prawem o zabytkach. Żądza sławy czy cokolwiek panem kierowało.. nie powinna odbierać rozsądku, ale cóż.. Przecież oni mogliby podać Pana nazwisko jako odkrywcy już po przeprowadzeniu badań..

    • Mam zgoła odmienne zdanie od przedmówczyni. Bardzo, bardzo dobrze, że Pan Tomasz ogłosił na swoim portalu, że na tej gorze znajdują się artefakty po opuszczonym średniowiecznym grodzisku (prawdopodobnie Grody Czerwieńskie). To, że w tym miejscu ono się znajduje wie pewien krąg osób w tym niestety ci, którzy trudnią się znajdowaniem i sprzedażą takich znalezisk na tzw, czarnym rynku archeologicznym. To co się stało w zeszłym roku, tj. rozkopanie kawałka góry, to był początek procesu rozkradania i dewastacji stanowiska archeologicznego, który z biegiem lat mógł się tylko nasilać. Ogłoszenie odkrycia oficjalnie na portalu być może spowoduje to, co od dawna powinno mieć miejsce, tj. zainteresuje lokalne władze stanowiskiem i być może zainteresuje również archeologów, którzy je po prostu w końcu zbadają. Samorząd powinien fakt istnienia grodziska zgłosić do wojewódzkiego konserwatora zabytków, który powinien otoczyć je ochroną prawną. Brak takiego działania może zostać odczytany jako zaniedbanie obowiązków służbowych przez Burmistrza i jego pracowników i ich ignorancję w przedmiotowej sprawie. Bez ogłoszenia odkrycia przez Pana Tomasza, proces rozkradania przez “wtajemniczonych” z archeologicznego “czarnego rynku” trwałby bezkarnie nadal.

      • I tak będzie trwał, tylko że do tamtych dołącza teraz inni.. w bajki Pan wierzysz? nikt nie pilnuje takich stanowisk, a jeśli już kogoś łapią, to zupełnie przypadkiem. Gdzie pojawia się “skarb”, tam i jego poszukiwacze.. dziewicze ziemie kuszą nie tylko archeologów. Im mniej ludzi wie o takich miejscach, zanim zajmą się tym specjaliści, tym lepiej.. Tu jest podobny przykład http://tomaszowski.com.pl/tomaszow-ciekawe-odkrycie-archeologiczne/ i choć archeolog nie podał miejsca, nie jest trudno je zlokalizować. Pisałem mu o tym i najpierw napisał, że ten obrazek usunie, gdy jednak przyznałem, że nie jestem, jak mniemał archeologiem, zostawił to jak było.. choć sam w tekście napisał: “Ponoć niektórzy badacze zwrócili uwagę na ten obiekt w ostatnim czasie, ale była to informacja przekazana w dosyć wąskim gronie”. Chyba coś nimi kierowało, że tego nie upubliczniali, nie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*